Nieruchomości w odwrocie.


Nadchodzą obecnie cięższe czasy dla rynku nieruchomości.

Gospodarka krajowa, w ślad za gospodarkami krajów wysoko uprzemysłowionych, takich jak Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Wielka Brytania czy też Niemcy, zaczyna również spowalniać i okazywać symptomy recesji.

Pierwsze, szczególnie widoczne objawy takiego stanu rzeczy to zapowiedzi znacznych redukcji produkcyjnych, a co za tym idzie zmniejszenie stanu zatrudnienia nie tylko w głównych gałęziach gospodarczych, ale też w średnich i małych przedsiębiorstwach.

Dynamiczny wzrost bezrobocia niesie za sobą znaczny spadek konsumpcji, co w połączeniu z zaostrzonymi teraz rygorami bankowymi przy udzielaniu kredytów hipotecznych, wpływa niekorzystnie między innymi na rynek inwestycyjny.
Pociąga to za sobą cały łańcuch destrukcji struktur gospodarczych osłabiających całą polską gospodarkę.

W takich uwarunkowaniach należy spodziewać się także osłabienia rynku nieruchomości poprzez istotne obniżenie poziomu obrotu nieruchomościami, zarówno w zakresie ilościowym jak i finansowym.

Sprawdzianem dla realnej oceny sytuacji w roku 2009 będzie skala transakcji przeprowadzonych w okresie marzec - czerwiec, który to okres uważany jest zwyczajowo za najbardziej efektywny dla tej dziedziny gospodarki.

Wprawdzie odrzucenie veta Prezydenta RP, dotyczącego przygotowanej przez sejm nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami (w sprawie tzw.odrolnienia gruntów w miastach) skutkować będzie zwiększeniem zasobów terenów zurbanizowanych w aglomeracjach miejskich, lecz należy tu dodać, że podstawę do zmiany przeznaczenia gruntów na określone cele inwestycyjne stanowią miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, bądź w przypadku ich braku, decyzje o warunkach zabudowy, co generalnie nie rokuje zbyt znacznego przyspieszenia na tych podstawach działań inwestycyjnych na rok 2009.

Zwiększona tymi przepisami podaż gruntów spowoduje wprawdzie w pierwszym okresie obniżenie ich cen rynkowych, jednak dotyczyć to będzie głównie miejskich obszarów peryferyjnych, przeznaczonych pod niskiej intensywności zabudowę, a w tym przede wszystkim pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne.
Grunty pod skoncentrowaną zabudowę mieszkaniowo - usługową, czy też przeznaczone na cele komercyjne (wysoko dochodowe), których ilość w każdych warunkach przestrzennych będzie ograniczona, nie powinny stracić na swej dotychczasowej wartości, a popty na nie, po chwilowym wyhamowaniu (wynikającym między innymi z aktualnie występującej nadprodukcji mieszkań), będzie nadal rósł.

Najważniejszym jednak czynnikiem stymulującym obszar nieruchomości gruntowych w najbliższych latach będą miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, funkcjonujące jako prawo miejscowe, obowiązujące w poszczególnych jednostkach administracyjnych, na podstawie uchwał podjętych w tym przedmiocie przez lokalne samorządy.

Wśród obciążeń finansowych wynikających z tych uchwał, które w sposób istotny wpływają na poziom podaży gruntów inwestycyjnych i ilość transakcji, szczególną pozycję zajmuje opłata planistyczna (tak zwana renta planistyczna) oraz opłaty adiacenckie.

Tak więc tam gdzie upływa 5-letni okres od uchwalenia planu miejscowego (po którym następuje zwolnienie nieruchomości z opłaty planistycznej) należy liczyć się z dużym wzrostem ilości gruntów (działek) oferowanych do sprzedaży i jednocześnie ze zdecydowaną obniżką ich cen transakcyjnych.

Takie okoliczności rokują jednak docelowy zwrot w kierunku stabilizacji rynku nieruchomości i dzięki temu, w nie odległej perspektywie około 2 - 3 lat, prowadzić będą również do radykalnej poprawy sytuacji gospodarczej naszego kraju.


07 01 2009, 16:27 Autor: Janusz Szymczak


Design by Danno - Copyright by e-Bankier.com